Co mają wspólnego tarnowskie koty ze znaną modelką i prezesem TSM?

No to mamy znowu Tarnów w internecie.  Modelka Dżoana (Joanna) Krupa - nie mając pojęcia, jak w zasobach Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wygląda problem z kotami, napadła w sieci na prezesa TSM Zbigniewa Sipiorę i nazwała go "diabłem" i "bestią". Bo jej zdaniem prezes odmówił pomocy i skazał na śmierć głodową lub zamarznięcie biedne kotki. Przy okazji "zapożyczyła" sobie z naszego portalu -  bez pytania o zgodę - fotkę prezesa.

- Nie mogę nawet na tego pana mówić człowieka (pisownia oryginalna) tylko diabeł by tak się zachował bez serca ! Kochani musimy się zjednoczyć i pomagać zwierzątkom! - apeluje Dżoana. - To co dzieje się w Tarnowie woła o pomstę do nieba! Prezes Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wprowadził zakaz dokarmiania kotków pod blokami i zlikwidował budki, w których mogły się biedulki ogrzać.

W związku z decyzją Zbigniewa Sipiory, Joanna zaproponowała układ - jeżeli prezes wytrzyma dwa dni na mrozie, ona wpłaci z własnych pieniędzy 10 tysięcy złotych. Jeśli nie, Sipiora ma odwołać swoją decyzję.

Dżoano! Czy wiesz, że prezes nakazał likwidację 2 (dwóch) budek dla kotów, bo lokatorzy skarżyli się, że nie są czyszczone i wydają niemiłe zapachy? Czy Dżoana wie, co znaczą dwie budki na sto istniejących w zasobach spółdzielni, obejmujących jedną trzecią zasobów miasta? Czy Dżoana wie, że dokarmiane przez litościwych może, ale nieświadomych ludzi, koty są w większości bezpańskie i na wpół zdziczałe? Że każdej wiosny ich przybywa, bo mnożą się jak króliki skoro mają dogodne warunki bytowania i pod dostatkiem jedzenia?

Czy wie Dżoana, że kiedy będzie ich nadmiar - a w jednym miocie jedna tylko kotka wydaje na świat do 8 kociąt, które za kilka lat będą miały własne dzieci -  mogą być nosicielami groźnych chorób, w tym najgroźniejszej, wścieklizny? Czy wiadomo coś Dżoanie o tym, że koty te dawno już zaprzestały polowań na piwniczne i osiedlowe szczury, skoro są syte, bo karmione przez ludzi? Szczury trudno wytruć, bo są nieufne, a koty były dotąd ich naturalnymi wrogami. Teraz już nie są...

Wie może Dżoana, że na jednym z osiedli, graniczącym z dziką łąką ten na wpół zdziczałe koty wytępiły drobne ptaki śpiewające, w tym słowiki, które ożywiały do niedawna osiedle? Nie żal Dżoanie słowików? A może słyszała Dżoana o tym, jak zawzięcie tępią lęgi kuraków polnych- bażantów i kuropatw, które mieszkają jeszcze w tym dzikim sadzie? Bażantów Dżoanie nie szkoda?

Dżoano Krupo! Wiem, że jesteś modelką i nie masz czasu na drobiazgi. Ale zanim zabierze Dżoana głos w jakiejś sprawie, nim wypluje z siebie złe emocje, niechże Dżoana dowie się na ten temat czegoś więcej.

A co do tych 10 tysięcy. Podwajam stawkę: niechże tylko Dżoana wytrzyma dwie noce w zaszczurzonej piwnicy. Szczury będą po Dżoanie biegać, bo to ciekawskie zwierzątka, a że cierpią na głód (jeśli nie zdążą wykraść pożywienia z kocich misek), pogryzą Dżoanę tu i ówdzie.

To co, zakład stoi?

Zygmunt Szych

Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Ogłoszenia z Twojej okolicy